25 lipca 2011
W naturalnym środowisku gibony białolice (białorękie) prawie nie występują. Wśród małp są romantykami, ponieważ wyśpiewują sobie wzajemnie serenady. Ostatnio naukowcy odkryli w Wietnamie jedyną zdolną do samodzielnego przetrwania kolonię zagrożonych wymarciem gibonów białolicych.

Wietnam | Małpka z okolic Ha Long Bay - śpiewająca, a może tylko zdziwiona? (by danale9)
Głośne poranne wołania małp rzadkiego gatunku doprowadziły uczonych w Wietnamie do nieznanej dotąd kolonii. W trudno dostępnych lasach górzystej północy kraju, na granicy z Laosem, żyje razem ponad 450 północnych gibonów białolicych (Nomascus leucogenys) – potwierdzili naukowcy z Conservation International (CI). Stanowią one dwie trzecie wszystkich gibonów tego gatunku w Wietnamie i tworzą jedyną znaną zdolną do przeżycia populację tych zwierząt na świecie.
„Jest to niewiarygodnie ważne odkrycie”, stwierdził prezydent CI Russel Mittermeier. „Podkreśla ono niezwykłe znaczenie obszarów chronionych, jako ostoi rzadkich gatunków”. Kolonia gibonów żyje w Parku Narodowym Pu Mat (Pù Mát) w prowincji Nghe An (Nghệ An).
Gibony, podobnie jak orangutany, goryle i szympansy należą do małp człekokształtnych. Uchodzą za największych romantyków wśród wszystkich naczelnych, ponieważ tworzą z partnerami związki na całe życie i wyśpiewują sobie nawzajem serenady albo nucą w duecie. Żyjące na drzewach zwierzęta te żywią się głównie owocami i liśćmi, czasem kradną też jaja i pisklęta z gniazd ptasich.

Wietnam | Samica gibona białolicego (samce mają czarne futro niemal na całym ciele, poza białymi policzkami) (by Easterbilby)
Gibony są zagrożone wyginięciem, ponieważ ich przestrzeń życiowa coraz bardziej się kurczy, a poza tym są chwytane z powodu rzekomych właściwości leczniczych ich organów oraz na sprzedaż. Według obrońców zwierząt, liczba gibonów białolicych zmniejszyła się w ciągu ostatnich 45 lat o 80%. W Chinach już praktycznie wyginęły.
| « poprzednia | następna » |
|---|
















