11 czerwca 2010
W stolicy Wietnamu trwa pełnia lata. Od dwóch tygodni panują tu niespotykane od lat upały. Termometr wskazuje co dzień ponad 40°C. Nawet nocą w centrum miasta temperatura nie spada poniżej 30°C.

Wietnam | Ochrona przed palącym słońcem (by emilio labrador)
Ponieważ nie zanosi się na duże opady deszczu, dochodzi do ogromnych problemów z dostawą energii elektrycznej. Zbiorniki retencyjne elektrowni wodnych są prawie puste, a stany wody w rzekach ekstremalnie niskie.
Aktualne możliwości elektrowni nie wystarczają, aby zapewnić ciągłość dostaw prądu, w rezultacie następują jego wyłączenia. Kolejne dzielnice są na wiele godzin odcinane od elektryczności. Następuje to nie zawsze z uprzedzeniem, jak to bywało w minionych latach, ale przeważnie znienacka, bez możliwości przygotowania się na tę ewentualność. W centrum Hanoi zdarza się to stosunkowo rzadko, ale w innych dzielnicach prądu brakuje po kilka godzin dziennie.
Jak ludzie radzą sobie z upałem? Recepta na częsty prysznic zawodzi, ponieważ z kranu płynie przeważnie letnia woda nie dająca ochłody. Trudno także jeść bez przerwy lody. Prawdziwymi oazami dla zmęczonych upałem są nowoczesne centra handlowe i supermarkety. Klimatyzowane przestrzenie przyciągają ludzi w magiczny sposób. Także ogródki piwne mają wielu amatorów - wietnamskie Bia hơi doskonale gasi pragnienie.
Bez reszty przepełnione są też nieliczne baseny kąpielowe, zwłaszcza popołudniami i wieczorami. Wiele osób nie pozostaje w swoich gorących mieszkaniach i próbuje szukać zacienionego miejsca w parku albo nad jednym z wielu jezior. Kto tylko ma możliwość, opuszcza miasto na kilka dni i wyrusza w kierunku gór albo morza.
| « poprzednia | następna » |
|---|
















